Lato sprzyja spotkaniom na świeżym powietrzu – piknikom, grillom i imprezom plenerowym. Niestety, równie często sprzyja też… zalewowi plastiku. Choć coraz więcej naczyń jednorazowych nosi dumne etykiety „eko”, wiele z nich tylko wygląda na przyjazne środowisku. Czym zatem je zastąpić, by nie wpaść w pułapkę greenwashingu?
Zacznijmy od najważniejszego: najlepszym wyborem zawsze są naczynia i sztućce wielorazowe. Ich produkcja zwraca się środowiskowo dopiero przy wielokrotnym użyciu – ale właśnie dlatego warto mieć je pod ręką na co dzień, a nie tylko od święta.
🔁 Wielorazowe? Zawsze tak!
Nie masz ochoty produkować kolejnych śmieci? Postaw na wielorazowe zestawy – wcale nie muszą być ciężkie czy niewygodne. A co najważniejsze – to jedyny naprawdę skuteczny sposób, by uniknąć odpadów i problemów z ich utylizacją.
- Talerze emaliowane – retro klasyka, odporna, trwała i lekka.
- Silikonowe miski składane – kompaktowe i idealne do plecaka.
- Stalowe sztućce i kubki – modne i praktyczne, popularne w ruchu zero waste.
💡 Nasza rada: trzymaj w aucie mały zestaw piknikowy (talerzyk, sztućce, kubek). To prosty sposób na ograniczenie śmieci – bez większego wysiłku.
🌾 Jadalne sztućce z otrębów i mąki kukurydzianej

Zamiast plastikowej łyżeczki – taka, którą można zjeść – brzmi dziwnie? A jednak!
Firmy takie jak Biotrem (Polska) czy Bakeys (znane też jako Edible Cutlery, Indie) produkują sztućce i talerze z naturalnych składników: otrębów pszennych, mąki ryżowej lub kukurydzianej. Po użyciu można je wrzucić do kompostownika lub pojemnika na bioodpady, albo… schrupać jako przekąskę.
Uwaga: nie nadają się do potraw płynnych – łatwo miękną.
🧃 A co z „papierowymi” talerzykami i kubkami?
Na pierwszy rzut oka wyglądają niewinnie – białe, matowe, często z listkiem w logo albo napisem „eko”. Papierowe kubki i talerzyki mają opinię lepszych dla środowiska, bo „to przecież nie plastik”. Ale to tylko część prawdy.
W rzeczywistości większość takich naczyń zawiera tworzywa sztuczne, które sprawiają, że ani nie nadają się do recyklingu, ani do kompostowania – koniec końców trafiają do odpadów resztkowych, a następnie do spalarni.
❗ Dlaczego „papierowy” kubek nie jest papierowy?
Choć zewnętrzna warstwa wygląda jak karton, wewnątrz znajduje się cienka warstwa polietylenu (PE) – czyli klasycznego plastiku. To on sprawia, że kubek nie przecieka. Ale też:
- utrudnia recykling – papier nie może być przetwarzany razem z plastikiem,
- eliminuje możliwość kompostowania, nawet w kompostowniach przemysłowych,
- wprowadza w błąd – bo wizualnie produkt wygląda jak „eko”, a działa jak odpad zmieszany.
Nie lepiej wypadają wersje „biodegradowalne” z powłoką z PLA (bioplastiku) – mimo że PLA pochodzi ze źródeł roślinnych, nie rozkłada się w przydomowym kompostowniku i wymaga bardzo wysokich temperatur dostępnych tylko w wyspecjalizowanych instalacjach przemysłowych.

🚫 Uwaga na „biościemę”: PLA, OXO i inne pułapki
Wiele naczyń reklamowanych jako „kompostowalne” to w rzeczywistości produkty, które rozłożą się tylko w specjalnych warunkach przemysłowych. Co to oznacza w praktyce? Że trafią do spalarni albo zmieszanych – ponieważ lokalne instalacje nie są w stanie zapewnić im odpowiednich warunków do rozkładu.
Najczęstsze pułapki:
- OXO-degradowalne tworzywa – zawierają dodatki przyspieszające rozpad, ale nie biodegradację – kończą jako mikroplastik.
- PLA (polilaktyd) – bioplastik uzyskiwany z kukurydzy; wygląda jak zwykły plastik, ale do rozkładu potrzebuje odpowiednio wysokiej temperatury, odpowiedniej wilgotności, tlenu i aktywności mikroorganizmów.
W praktyce może to oznaczać, że nawet produkty z PLA nie rozłożą się w kompostowniach działających zgodnie z normą czasową i technologią dobraną dla konkretnych bioodpadów. PLA jest biodegradowalny ale potrzebuje do tego specyficznych warunków. A w związku z tym, że każda kompostownia charakteryzuje się innymi parametrami procesowymi, może się okazać, że czas kompostowania w najbliższym zakładzie komunalnym jest zbyt krótki, aby doszło do rozkładu PLA.
Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, gdy taki talerzyk z PLA trafi nie do kompostu, ale na składowisko, gdyż w warunkach beztlenowych – typowych dla kwater składowania – rozkład PLA może trwać dziesiątki lat.
🔍 Zatem sama „biodegradowalność” to za mało – liczy się to, gdzie i w jakich warunkach dany odpad faktycznie trafi po użyciu.
Zasada ogólna: jeśli coś wygląda jak plastik, a opisano je jako „bio” – sprawdź, czy Twój lokalny system odpadów faktycznie potrafi to przetworzyć. Jeśli nie – najlepiej tego unikać.
🌍 Podsumowując: wielorazowość ma przyszłość
Najbardziej ekologiczny talerz to ten, którego nie musisz wyrzucać. Jeśli naprawdę nie masz innej opcji – postaw na ekologiczne produkty, które można kompostować. Ale kiedy to tylko możliwe: zabieraj swoje naczynia i sztućce ze sobą.
To mały gest, który realnie zmienia bilans odpadów – i udowadnia, że codzienne wybory mają znaczenie.

autorka tekstu: Justyna Paszkowska
