Czy na bioodpadach można wyhodować las? W Gdańsku udowadniamy, że tak.
Przy Szkole Podstawowej nr 19 na Oruni Górnej powstał dziesiąty Miejski Mikrolas. To wyjątkowa realizacja nie tylko dlatego, że jest jubileuszowa. Po raz pierwszy mikrolas został posadzony na terenie szkoły, stając się jednocześnie żywym laboratorium przyrody i miejscem codziennej edukacji.

Mały las, wielkie możliwości
Choć mikrolas wraz ze strefą zielonej edukacji zajmuje zaledwie 500 m², posadzono w nim blisko 1000 roślin. To znacznie więcej niż w tradycyjnych nasadzeniach. Taka gęstość nie jest przypadkowa. Zastosowano metodę japońskiego botanika Akiry Miyawakiego, która zakłada sadzenie wielu rodzimych gatunków bardzo blisko siebie.
Efekt? Rośliny konkurują o światło, szybciej rosną i tworzą wielowarstwowy ekosystem przypominający naturalny las. Zwolennicy tej metody wskazują, że mikrolasy mogą rozwijać się nawet dwukrotnie szybciej niż tradycyjne zalesienia, a ich bioróżnorodność jest wielokrotnie wyższa.
Co kryje się w mikrolesie?
Mikrolas to nie tylko drzewa. To cały ekosystem.
W nowym gdańskim siedlisku z czasem pojawią się owady zapylające, ptaki, drobne ssaki i setki organizmów żyjących w glebie. Każdy metr kwadratowy stanie się miejscem tętniącym życiem.
Ciekawostką jest fakt, że gleba w zdrowym lesie może zawierać więcej organizmów niż ludzi żyje na Ziemi. W jednej garści ziemi znajdują się miliony bakterii, grzybów i mikroorganizmów, które odpowiadają za rozkład materii organicznej i obieg składników odżywczych.

Fundament lasu powstał z bioodpadów
Najciekawsze jest jednak to, czego nie widać na pierwszy rzut oka.
Pod powierzchnią mikrolasu znajduje się 25 ton kompostu wyprodukowanego z bioodpadów zbieranych przez mieszkańców Gdańska. To właśnie on stał się fundamentem nowego ekosystemu.
Kompost produkowany przez Zakład Utylizacyjny, znany jako Czarne złoto ogrodników, poprawia strukturę gleby, zwiększa jej zdolność do zatrzymywania wody i dostarcza roślinom składników odżywczych.
Oznacza to, że obierki warzyw, fusy po kawie czy skoszona trawa nie kończą swojej historii w pojemniku na bioodpady. Po odpowiednim przetworzeniu wracają do środowiska i pomagają tworzyć nowe zielone przestrzenie.
Od początku programu do założenia wszystkich gdańskich mikrolasów wykorzystano już ponad 260 ton kompostu wyprodukowanego z bioodpadów mieszkańców.

Las, który uczy
Jubileuszowy mikrolas różni się od poprzednich również tym, że obok niego powstała rozbudowana strefa zielonej edukacji.
Uczniowie będą mogli korzystać z:
- zielonej klasy pod gołym niebem,
- sadu z rodzimymi drzewami i krzewami owocowymi,
- grządek warzywnych,
- hubarium,
- domu dla jeży,
- przestrzeni wspierających owady zapylające.
To miejsce, gdzie lekcja biologii nie kończy się na podręczniku. Zamiast oglądać zdjęcia ekosystemów, uczniowie będą mogli obserwować ich rozwój na własne oczy.

Dziesięć mikrolasów i ponad sześć tysięcy roślin
Historia Miejskich Mikrolasów w Gdańsku rozpoczęła się zaledwie kilkanaście miesięcy temu. Dziś na mapie miasta znajduje się już dziesięć takich zielonych siedlisk.
Łącznie zajmują około 2400 m² powierzchni, a rośnie w nich ponad 6000 roślin. Każdy kolejny mikrolas pokazuje, że nawet niewielkie fragmenty miejskiej przestrzeni mogą zmieniać się w miejsca pełne życia.
Mikrolasy pomagają zatrzymywać wodę opadową, pochłaniają dwutlenek węgla, obniżają temperaturę otoczenia podczas upałów i tworzą schronienie dla wielu gatunków zwierząt. Jednocześnie przypominają, że gospodarka o obiegu zamkniętym nie jest teorią, lecz czymś, co można zobaczyć na własne oczy.
Bo kiedy bioodpady zamieniają się w kompost, a kompost pomaga wyrosnąć lasowi, obieg naprawdę się zamyka.
autorka tekstu: Justyna Paszkowska, młodsza specjalistka ds. komunikacji i PR
fot. Dawid Linkowski
